Ślub w Gdańsku

8 marca, 2024

Wróć do listy wpisów

Organizacja wesela w Gdańsku to nie był tylko kaprys, ale miało to głębszy sens dla tej Pary

W lipcu miałam okazję i przyjemność a także niezwykły za szczyt aby organizować ślub Becky& Seamus’a

 Całą współpracę rozpoczęliśmy około rok wcześniej i właściwie po jednym telefonie a właściwie wideo rozmowie od razu poczuliśmy, że jest nam pisane razem współpracować.

Początki nie były łatwe, jeśli chodzi o wybór miejsca, bo z jednej strony chcieli, aby całość przyjęcia i poprawin odbyła się Trójmieście, ale wszystkie nasze pierwsze typy odpadały z różnych powodów. Co ciekawe jeden z właścicieli sali przestał się odzywać, nie odpowiadał na maile i telefony, po prostu przepadł.

Dodatkowo jednym z ważnych elementów było to ,aby przyjęcie miało elegancko formę, a poprawiny odbyły luźnej formie, by pokazać gościom z zagranicy różne oblicza Trójmiasta.

Czemu Gdańsk był tak ważny?

Po długim researchu udało się znaleźć idelane miejsce.

Co ważne Becky i Seamus poznali się pod Fontanną Neptuna, kiedy ona przez krótki czas pracowała w Polsce, a on przyjechał z kolegami na city break do Gdańska. Znalezione przeze mnie miejsca idealnie pasowały do tej historii i znajdują się tuż obok ich symbolicznego punktu- ceremonia odbyła się w dworze Artusa, a przyjęcie w Piwnicy Rajców – miejscu, które mogę polecić każdemu wedding plannerowi i event managerowi, bo organizacja w tej restauracji była czystą przyjemnością. Z wielką radością dla mojej pary bo wszystko ułożyło się w całość. 


Dekoracje zgodne z motywem Old Gdańsk with a modern twist- czyli Gdańsk w historycznym wydaniu

W kompozycjach królowały jasne kwiaty oraz pampasy. Natomiast w pozostałych elementach pojawiała się czerń.

To wszystko idealnie wpasowało się w styl piwnicy, a także naszego motywu przewodniego. Ponadto Panna Młoda, która jest grafikiem zaprojektowała przepiękną papeterię pasująca idealnie do całego konceptu. Poza menu na stołach gości pojawiły się również grafiki przedstawiające najważniejsze punkty Gdańska, które były jednocześnie prezentem i wspaniałą pamiątka z ich weekendu w Trójmieście. Księgę gości zastąpił plakat z mapą Gdańska, na której każdy mógł wpisać życzenia, a następnie zwinięty w tubę pojechał z parą do Dublina.

Ponadto ze względu na to, że wszyscy goście pochodzili z zagranicy na ich stołach znajdowały się kartki z tłumaczeniem różnych polskich zwrotów jak np. na zdrowie. Papeteria, która była utrzymana w czarno-złotej kolorystyce znakomicie pasowała do szklanych podtalerzy z czarnym rantem oraz serwet w tym samym kolorze. Myślę że każdy kto obawiałby się ciemnego koloru ma dowód, że może to wyglądać elegancko i pięknie. Całość kwiatów została stworzona z niskich kompozycji ze względu na niewysoki sufit, a głównym punktem był stół Pary z tłem ukwieconej kratownicy. Wszystko wzbogaciliśmy dużą ilością, które nadawały tajemniczego klimatu całej przestrzeni.

Atmosfera panująca na tym weselu i niesamowicie pozytywna energia Becky&Semusa, to coś co zostanie w moim sercu na bardzo długo.